Anna zamknęła drzwi łazienki i po raz pierwszy od wielu tygodni wyłączyła telefon. Bez wiadomości, bez pracy, bez kolejnej listy rzeczy do zrobienia.
Woda była ciepła, a sukienka, którą miała zdjąć „za chwilę”, została na niej trochę dłużej. Ta drobna niedorzeczność rozbawiła ją. Miała czterdzieści dwa lata i coraz częściej dochodziła do wniosku, że większość zasad, których przestrzegała przez całe życie, wymyślił ktoś inny.
Oparła głowę o brzeg wanny. Kilka godzin wcześniej dostała wiadomość od Pawła.
„Nadal pamiętam tamten wieczór. Ty też?”
Nie odpowiedziała. Paweł był jej pierwszą wielką miłością. Człowiekiem, którego dwadzieścia lat wcześniej zostawiła, ponieważ uważała, że dorosłość powinna wyglądać inaczej.
Telefon leżał po drugiej stronie drzwi. Anna uśmiechnęła się do siebie. Po kąpieli założyła szlafrok, nalała sobie kieliszek wina i w końcu otworzyła wiadomość.
